piątek, września 30, 2005

oj... czekaja mnie zaqpy...

genialny pomysl i cala fura mistrzowskich rzeczy w wylegarni

czwartek, września 29, 2005

MTS 2oo5

zakonczyla sie dwudniowa konferencja MTS. jakie wrazenia? 2,5tys ludzi robi wrazenie. po przyjsciu w pierwszym dniu bylem przerazony zastajac kolejke ok o,5tys ludzi stojacych przed dzrzwiami. poszlismy wiec na h do baru i aqrat po powrocie kolejka sie konczyla. co sie okazalo?
otoz warszawa - jako najwieksze miasto polski, stolica i centrum kulturalno-rozrywkowo-biznesowe nie posiada ZADNEGO [moze przeliteruje Ż A D N E G O] miesca, pozwalajacego na zorgaznizowanie konferecji na tyle osob. jedyna hala do tego zdolna moglby byc torwar - ale tylko w przypadq pojedynczej sciezki. tutaj bylo 6 sal, w kazdym inna sciezka. czemu to miejsce bylo nieprzyjemne?


  • sale wykladowe na 4 pietrze
  • brak windy (no jezdzila - co jakies 3o min.). o ile mi to srednio przeszkadzalo, to osoby starsze czy lub z jakimis problemami nie byly zachwycone wspinaczka wysokogorska
  • waska klatka schodowa - setki osob przeciskajacych sie waziutka klatka schodowa i jeszcze wezszymi przejsciami. nie wspomne o tym jaka temperatura tam panowala
  • brak klimatyzacji w mniejszych salach. w zasadzie klima byla tylko na najwiekszej auli. z wiekszosci wykladow wychodzilem po max 1h bo ilosc tlenu w pocie i smrodzie spadala ponizej normy bezpieczenstwa, wiec trzeba sie bylo wyczolgac zaczerpnac tchu. pogoda na szczescie dopisala.
  • sale tworzyly istny labirynt, we wszystkich 3 wymiarach, i pomimo oznaczen trzeba bylo troche poszukac sali. nie mowiac o tym, ze na drzwiach sali F wisiala kartka A-4o4, podobnie zdraliwe oznaczenia byly na innych.

jak na te warunki, organizacja byla bardzo dobra. poradzic sobie z taka iloscia nie jest latwo.
oczywiscie na dziendobry dostawalo sie plecaczek. zeby nie bylo watpliwosci - po brzegi wypelnony reklamowkami, gazetkami [sprzed miesiaca, ale co tam], kartami do gry, gumami do zucia [prezerwatyw nie bylo, ale hostessy tez srednie - naliczylem sie 3 ladniejszych, wiec gumy dali do zucia (; ] i innymi trialami i informacjami.
wyklady kazdy ocenia subiektywnie, ja bylem na dwoch calych - tomka onyszko [ www.w2k.pl] i pawla potasinskiego i nie zaluje. z kilku wyszedlem wczesniej i zajalem sie exploracja infrastruktury. lacze dostarczal GTS, on tez organizowal webcasty. lacze bylo 4+2zwrotnego, wifi pokrylo caly obiekt i nie bylo wiekszych problemow z zasiegiem. dotarlem nawet na poddasze oraz do kanciapki operatorow nad glowna aula - fotki mam nadzieje zamiescic za jakis czas.
niewatpliwie spotkac mozna bylo wielu specjalistow z calej polski, porozmawiac na ciekawe tematy, dowiedziec sie jakie sa trendy w expansji ms, a wiec niewatpliwie czas nie byl stracony.
dostepne tez byly sale laboratoryje [niestety polowa kompow padla wiec nie wszystkie laby sie odbyly] jedne nawet prowadzil mobi (: co rowniez zostalo udokumentowane w jpegu i zostanie zaprezentowane.
troche jeszcze informacji jest u pekiego

wtorek, września 27, 2005

jak dlugo przetargi zalatwiac sie bedzie na korcie tenisowym?

kolejne wybory i po raz kolejny moja ulubiona polska spoka informatyczna - taka jego mac prokom - daje plame. nigdzie tego nie mozna znalesc, ale taka delikatna teoria spisq - komu oplaca sie, zeby aplikacja dzialala blednie? no bo przeciez w blednie dzialajacej aplikacji mozna troche posterowac wynikami a w razie co powiedziec 'to byly bledy z komunikacja z serwerem'. oczywiscie prokom ma plecy szersze niz sredniowieczna szafa, a za pieniadze mozna qpic wszystko. taki qrva kraj.
po wpadce w 2oo2 roq okazuje sie, ze za kase mozna nawet wybielic plamy w zyciorysie i zapomniec cala historie - mijaja 3 lata i okazuje sie, mamy pelna powtorke - wpadke prokomu, pixel technology pzyznaje sie oficjalnie do winy [mimo, iz to nie ich komponenty nawalily], a wiec prokom wychodzi bez szwanq, a szef pixel tech buduje nowy dom na karaibach - bo taki jest koszt spieprzenia wyborow. tak to jest - do pewnego poziomu jak cos spieprzysz to placisz, jak juz przekroczysz pewien prog - placa ci za bledy, nawet te, ktorych nie popelniles.

czwartek, września 22, 2005

cos o nas (:

http://www.joemonster.org/article.php?sid=5103&mode=&order=0

środa, września 21, 2005

kolejny lib

biblioteka do shutdownu/restartu kompa oraz poprawiona biblioteka do logowania link.

opera 8.5o free

numer wersji zawdziecza tylko zmianie 'licencjonowania' i pozbycia sie banerka changelog. newsa mozna przeczytac na stronie fascika.
ja jestem zawiedzony, ze [mimo wszystko moja ulubiona przegladarka] nie radzi sobie juz od wielu wersji w wielu przypadkach. takie bledy to np. nie przesylanie pierwszego wyslanego znaku z klawiatury po przelaczeniu sie miedzy oknami. to jest po prostu dobijajace. niby pisze sie bezwzrokowo, ale wlasnie podczas przelaczania prawie zawsze moja uwaga jest skupiona gdzies indziej. grrrr... problemy z javascriptami ... do tego coraz bardziej mnie wqrza obsluga mime - otwiera mi np. 7z jak plik textowy w oknie przegladarki a jak dodalem do mime tpyes to zniknelo ): no i wywalili klienta torrenta co mnie boli.
to wszystko szczegoly, ktore troche nipozytywanie wplywaja na uzytkowanie, mimo wszystko i tak uwazam, ze to najwygodniejsze narzedzie.

tesci zakazane na stronach Microsoftu

przegladajac strony MS mozna natknac sie na hasla typu 'Favorite Sex' (;

natomiast dzisiaj trafilem na gatunek wymarly w przyszlosci. i to nie bylejakiej bo za 18oo lat.

natomiast na mojej wlasnej stronie Remote Admin wyszly moje ciagoty do napastowania (;.

gra wyborcza

kiedys bylem anarchista, teraz liberalem, ale jak trzeba wziac giwere i zrobic pozadek to trzeba robic to radykalnie. stworz swoj parlament:
http://www.mkombinat.com/gra.html (:

vista server

w nowym serverze windows vista ma ponoc byc mozliwosc uruchomienia bez GUI na samej konsoli - monad. system ma byc modularny i ma byc mozliwosc uruchamiania tylko wybranych komponentow, bez koniecznosci pozostalych. taki mniej-wiecej news pojawil sie na WSS.
no i co to oznacza? w pierwszej kolejnosci to oznacza, ze zyjemy w swiecie paradoxow - w informatyce istnieje niepisane prawo, ze kto jest do tylu z techologia, ten ginie jako dinozaur [lub psylofit - zaleznie od wielkosci]. tymczasem microsoft poraz kolejny pokazuje, ze dinozaur z pelnym portfelem jest nie do ustrzelenia. podstawowa zaleta linuxa od poczatq byla mozliwosc instalcji bez GUI, poniewaz to stawarza wymog dopracowania narzedzi commandline'owych, co z kolei daje olbrzymie mozliwosci zdalnego zarzadzania, nawet na bardzo slabo dzialajacych laczach. budowa modularna to w linuxie tez nie nowosc. ponoc byly nawet projekty zrobienia kernela, ktory mialo sie przeladowywac bez restartu q: ale to chyba bajki.
tak czy inaczej ms spoznil sie z technologiami internetowymi [i intranteowymi tez. windows for workgroups to jakies nieporozumienie] nie doceniajac potegi sieci. kiedy okazalo sie, ze w tym jest sporo kaski - zniknal netscape i kilka pomniejszych firm zajmujacych sie siecia. jesli podane informacje nie sa tylko plotka, o czym przekonamy sie na przelomie 2oo6/2oo7 kiedy powinna pojawic sie beta visty servera, to microsoft moze wedrzec sie na rynek rozwiazan sprzetowych wypierajac linuxowe rozwiazania...
hmmm.. mam nadzieje, ze agencje antymonopolowe nie sa skorumpowane, no i ze przez te dwa lata [do wyjscia finalnej wersji] linux odskoczy technologicznie wystarczajaco daleko, zeby uniknac lodowca, jaki rozposciera sie z redmont.

wtorek, września 20, 2005

biblioteka do SIDow

cos sie wczoraj przycielo na blogspocie... nevermind
dodana nowa biblioteczka do obslugi SIDow na http://nexor.pjwstk.edu.pl/artykuly/scripts-examples.php

biblioteka do SIDow

http://nexor.pjwstk.edu.pl/artykuly/scripts-examples.php

biblioteka do operacji na SIDach

na http://nexor.pjwstk.edu.pl/artykuly/scripts-examples.php dostępna jest nowa biblioteka do operacji na SIDach.

nowy lib do skryptow

na http://nexor.pjwstk.edu.pl/artykuly/scripts-examples.php dostępna jest nowa biblioteka do operacji na SIDach.

nowy lib do skryptow

na http://nexor.pjwstk.edu.pl/artykuly/scripts-examples.php dostępna jest nowa biblioteka do operacji na SIDach.

piątek, września 16, 2005

fuckup

no i stalo sie.
po tylu ... latach[?] spokoju rozpieprzylem sobie kompa. w pracy. w jaki sposob? ktos zadzwonil, ze ma problem. zdalna pomoc? no sprobujmy. potrzeba cisco VPN client. znalazlem, zaintalowalem, zrestartowalem.
okazuje sie, ze klient ciscowy nie lubie sie z komponentami sieci do w2k3. sieciowki niby byly widoczne ale tylko jako uzadzenia. caly stos TCP/IP poszedl na spacer. proba odlaczenia lub skasowania sieciowki koczyla sie zwiecha - na szczescie nie calego systemu a tylko procesu instalacyjnego.
no wiec szybciutko nadinstaluje. ale plytka z w2k3 bez SP1 wypisuje, ze niestety to jest stara wersja, wiec moge cmoknac w cyca. no wiec sciagam z msdn'a wersje z SP1 [na szczescie juz jest] a w miedzy czasie instaluje samego SP1 - a noz pomoze.
nie pomoglo.
no wiec regedit i baw sie chlopaku - nothing to loose. na pierwszy ogien poszly wszystkie wpisy jakie mialy w nazwie CISCO [taka ich mac]. potem wszystkie kompnenty, ktore mialy GUID taki sam jak ten od virutalnej sieciowki cisco. restart.
efekt osiagniety - komponenty sieciowe zostaly w pelni usuniete. aqrat skonczyla sie sciagac instalka, no wiec czas na update celem odswierzenia.
3o min gapienia sie na progress bara i voila! wszystko hula (:
ufffff.... dawno nie mialem takiej przykrej wpadki.
wazne, ze dziala. teraz instaluja sie updatey... mam nadzieje, ze system wstanie (;

środa, września 14, 2005

dwie drobne biblioteczki

dwie drobne bliblioteki - do obslugi rejestru oraz do sprawdzenia wersji windowsa.
http://nexor.pjwstk.edu.pl/artykuly/scripts-examples.php
przy okazji zabawy sidami odkrylem dziwna rzecz:
jesli stworzy sie zapytanie o atrybuty objectSID i sIDHistory


adoCmd.CommandText = " ">;(&(ObjectCategory=Person)(sn="&surname&")(givenName="&givenName&"));"_
"ADsPath,sAMAccountName,objectSID,sIDHistory;SubTree"
Set adoRecordset = adoCmd.Execute
wscript.echo SDDL_SID( adoRecordSet.Fields("objectSID").value )
wscript.echo SDDL_SID( adoRecordSet.Fields("sIDHistory").value )

to skrypt wywali sie. z jakichs niewyjasnionych powodow objectSID zwracany jest prawidlowo - jako array of type bin, natomiast sidhistory jako array of type variant.
jedynym obejsciem jakie znalazlem to podbindowanie sie do obiektu i zczytanie bezposredio z AD:

set oUser=getObject(adoRecordSet.Fields("ADsPath").value)
wscript.echo SDDL_SID(oUser.sIDHistory)

dziwny jest teeeeeen, teeen windows...

SS

no prosze... ruszyla kolejna edycja straznika systemu.

niedziela, września 11, 2005

msdn sux - jeszcze raz

no po krew mnie zalewa )(*&@!)(*#.
ta )@(*!_)!!!! strona jest wspanialym ulatwieniem. klikajac na downloady laduje sie strona jakas, z niej gdzies jest link do nastepnej, logowanie, powrot do strony glownej, znow link, nie dziala. no wiec inny link [gdzie to moze byc?]. nie ma. cholera. no przeciez napisane, ze download! sprobuje jeszcze raz. o. znow logowanie. i znow link download. no prosze - tym razem zadzialalo.
nt4.o do sciagniecia ale bez sp. sp nigdzie nie ma - skorzystam z searcha. wpisuje 'service pack 6' dostaje cala mase linkow nie mam pojecia do czego. probuje '"service pack 6"'. super. jest service pack 6 ale do visual studio. no to '"windows nt" "service pack"' [moze cos zle wpisalem]. jest sp 4 do w2k. i kilka jakichs gowien.
google.com 'windows nt 4 service pack 6' i pierwszy link prowadzi do strony z downloadami na ms.

bosh... firma posiadajaca najwiekszy, albo jeden z najwiekszych swiatowych kapitalow i nie potrafi zrobic wyszukiwarki chocby w miare pozadnie. zenujace.

sobota, września 10, 2005

nowy widok msdn

zmienil sie widok w msdn subscriber download. kilka z pozoru przydatnych opcji jak np. search. z pozoru, poniewaz po wpisaniu 'virtual pc' dostalem liste poprawek ze strony oglnych downloadow MS natomiast zaden link nie wskazywal na virtual pc ani ni c z tym zwiazanego.
generalnie ile razy uzyje msdn search zaczynam sie zastanawiac czy do tego trzeba byc jakos specjalnie inteligentnym, moze jakies tajne zapytania tam sie tworzy... a moze to po prostu jest do dupy. wpisujac w googlu zapytanie i przeszukiwanie po stronach ms przewaznie jest to jeden z pierwszych jesli nie pierwszy link. na msdn search zadko kiedy wogole znajduje to, czego szukam. ooossssoooocchhooci?

no i krzaczek tak przy okazji. degradacja kontrolera w polskiej wersji jest przetlumaczona jako 'obnizanie kontrolera'. rece opadaja.

piątek, września 09, 2005

czasem trzeba pobrudzic lapki

praca admina to nie zawsze czyste stukanie w klawierke. admin tools z zestawu power pack przydaja sie czasem do otwarcia kompa, do ktorego zagubilo sie anologe haslo w postaci klucza. krotki reportarz z akcji analog-hacking zostal zamieszczony u kfaziego .przy okazji - niesamowite, ze moze pasc az piec zasilaczy podczas jednej burzy [takie sa w kazdym razie nasze przypuszczenia co do tej tragedii].
no wiec czekamy na dostawe bawiac sie w laborki cisco przed nowym semestrem - zarabianie kabelkow, przestawianie sprzetu, oklejanie i opisywanie gniazdek... nigdy nie lubilem pierwszej warstwy q:

the bat! 3.5.22

q scislosci tb! jest w komputer swiat 'twoj niezbednik'. nawet nie wiedzialem, ze jest cos takiego q:
instalator w msi wymaga uprawnien SYSTEM:RW o czym sie przekonalem, bo takowych nie bylo.
to co sie rzuca w oczy to oczywiscie nieco zmieniony wyglad. ogolnie spodziewalem sie wiekszego zaskoczenia, tymczasem jestem zaskoczony tym, ze z rzeczy ktorych uzywam na codzien, wszystko pozostalo tak jak bylo.
z wiekszych zmian zauwazylem bardziej rozbudowany terminarz oraz formularze. poki co nie wiem jakie jest ich zastosowanie, musze sobie posiedziec nad podrecznikiem. a poczty przez serwer exchange jak nie moglem wysylac, tak nie moge ):

środa, września 07, 2005

nowe wersje

przez dwa tygodnie troche sie pozmienialo...



  • open office doczekal sie oznaczenia 'beta 2' download. no i polskiej stronki oficjalnie.
  • the bat! w wersji 3.6o a wersja 3.55.22 dostepna za 8.5oPLN w komputer swiat expert. co zamierzam za chwileczke sprawdzic, bo caly czas jade na 2.x a roznica jest gigantyczna.
  • filezilla w wersji 2.2.15 bez wiekszych rewelacji. najwiecej pracy jest poswiecane obecnie zblizajacej sie ver 3.o
  • NOWA WERSJA JAJCA!!!. tylko cholera download nie dziala i nie moge sprawdzic jak to sie zachowuje. mam nadzieje, ze mikkel poprawi downloady bo cholera juz tyle sie naczekalem na nowa wersje...

q mojemu zmartwieniu pspad nowy jeszcze sie nie pojawil, a ma kilka denerwujacych bugow w obecnej wersji...

spam

to co mnie zaskoczylo po powrocie to minimalna ilosc spamu w skrzynce. raptem jeden czy dwa smieci. obecne filtry odwalaja kawal dobrej roboty. zauwazylem tez, ze bayesit z the bat! nie jest wstanie nauczyc sie, pewien rodzaj maili to spam, pomimo, ze maile te sa niemal identycze a probek dostarczylem mu juz ze 1oo.
natomiast spam na blogu to juz przegiecie. wlaczylem word-veryfication przy komentarzach.
zastanawia mnie czy to sie na prawde oplaca ludziom - wlozyc taka ilosc pracy po to, zeby wqrzyc ludzi. przeciez jak widze jakas 'reklame', to jesli tylko uda mi sie zapamietac ze to od jakiejs tam firmy, to bede robil wszysko zeby nie skorzystac z uslug tych smieciarzy! a wiec efekt raczej odwrotny do zamierzonego. opinie moich znajomych w tej kwestii sa raczej zgodne z moja.
no wiec komu sie to do cholery oplaca?

spojrzenie na picasa 2

po pierwszym uruchomieniu przywitalo mnie 'moviethumb.exe sie wykrzaczyl. czy chcesz wyslac info do ms?'. sama aplikacja dzialala nadal, ale taki piekny komunikat dostawalem co kilka-kilkanascie sekund. znalazlem w opcjach skanowane pliki i wylaczylem skanowanie plikow video. to pierwszy krzaczek. pewnie to wina, ktoregos z codekow. obstawiam na mova. nie lubie tego shitu i jestem wobec niego podejrzliwy q:
picasa ma kilka fajnych pomyslow - timeline view, estetyka interfaceu... no i przedewszystkim efekty. same efekty moze nie sa super porywajace ale po pierwsze latwo mozna dokanac podstawowej obrobki ale co fajniesze - efekty zapisywane sa w pliki ini, nie dokonujac zmian na oryginale. mam nadzieje, ze ten pomysl zostanie rozwiniety i wykorzystany rowniez przez innych.
i na tym koniec potegi picasy. mojej mamie czy sis pewnie by sie spodobala - slodka i prosta w obsludze. i taki jest ten program - prosty. malo opcji konfiguracji interface'u, brak kontroli nad plikami, brak mozliwosci wykonywania sensownych operacji na plikach, sortorwania, kontroli sposobu wyswietlania katalogow... no i ten pomysl ze splaszczeniem struktury plikow. zlikwidowano podkatalogi, wszystko wyrzucajac jako jedna plaska strukture. byc moze to jest wystarczajace jak ktos ma 1oo-2oo fotek na dysku. ale przy 5-6 tysiacach, posegregowanych w podkatalogach nie ma szansy sie polapac co i jak.

poki co zostaje przy prostym ale duzo potezniejszym irfanview i xnview. czekam na nastepna wersje.

wtorek, września 06, 2005

arabska klawiatura

nawet ciezko bylo mi sie zalogowac q: klawisze poprzestawiane calkowicie. pisanie bezwzrokowe odpada. co gorsza - hasla wpisuje odruchowo a nie na pamiec, wiec nie moglem sobie przypomniec. na kazdym klawiszu po 3 do 5 znaczkow. cyfry, kropke, przecinek i inne najpotrzebniejsze znaki wpisuje sie z shiftem a zamiast nich sa jakies dziwolagi. @ szukalismy przez prawie minute. massssssakra. gorsza chyba od japonskiej (:
windowsy - francuskie [maroko bylo kolonia francuska] a mialem nadzieje zobaczyc arabskie. mam co prawda plytki z instalka arabskich ale komu by sie chcialo bawic... poza tym bez takiej pysznej klawiatury to i tak nie ma sensu