wtorek, października 04, 2005

Authoritative Restore

jak to sie stalo, ze przez tyle lat ani razu nie bylo mi to potrzebne testowalem kiedys w labie i ot - wszystko. a tu prosze - niespodzianka! bazodanowiec [tylko pingwiniarze sa gorsi (;] skasowal konto operatora, bo mu sie pomylilo z kompem o tej samej nazwie [hihihihi].
no wiec przetestowalem procedure i cholera - dziala ^_^
trwalo to sporo czasu glownie z powodu takiego, ze oczywiscie zapomnialem hasla administratora restore, a restarty kontrolera trwaja potwornie dlugo. w sumie ok 4o min - nastepnym razem [ciekawe za ile lat q:] bedzie szybciej.

Brak komentarzy: