poniedziałek, lutego 26, 2007

vista - obsluga zip'ow

kolejny bug, doprowadzajacy do szewskiej pasji - z jakiegos powodu przestaly dobrze dzialac programy kompresujace. no moze nie tyle przestaly dzialac, bo nadal kompresuja, ale dzieja sie dziwne rzeczy - izarc nie potrafil zarejestowac menu kontextowego [PGM na pliku/katalogu]. zainstalowalem wiec zipgeniusa. ale oba programy powoduja, ze po wejsciu w managerze na plik z rozszezeniem .zip powoduje on blad i sie wykrzacza. freecommander sie po prostu wywala a w przypadq explorera dodatkowo resetuje sie widok pulpitu. WTF?

inne 'drobne' bugi, ktore suma sumarum powoduja, ze mozna sie powiesic to fakt, ze czesc programow implementujacych widok plikow zaczelo wydawac z siebie dzwieki a na pulpicie pojawil sie katalog 'menu start' ktory byl nieusuwalny. zniknal samoistnie ... po wywaleniu sie explorartora co spowodowalo reset widoq.

karuzela ... zgadzam sie z opinia, ze temu produktowi blizej do bety niz do finalnej

**UPDATE
7-zip wydaje sie poki co dzialac. chociaz takie zwisy nie wydarzyly sie od razu - z tamtymi programami tez przez jakis czas dzialalo. nice.
**UPDATE
problem najprawodpodomniej stwarza windows defender, ktory uznaje to za aplikacje malware... poki co wylaczylem defendera - nie mam czasu na godzinne zabawy ze sledzeniem ):

Brak komentarzy: